jak w sandomierskim kryminale

Posted on

Ostatni weekend spędziłam w Sandomierzu – klimatycznym, pełnym brukowanych uliczek i starych kamienic miasteczku. Miejsce znane również z tego, że są tu kręcone kolejne odcinki kultowego już chyba w Polsce

0
  • Udostępnij

lekkość latawca

Posted on

Nadbużańska plaża. Wisiały nad nami cumulusy. Wiał wiatr, słońce świeciło prosto w oczy. T. kopała w piasku, burzyła stópką baby. B. rozciągnęła sznurek od latawca na całą długość. Wisiał ,

3
  • Udostępnij

więdnę

Posted on

Zwiędnięty kwiat. Zasuszony. Kruchy, delikatny. Łatwo go złamać, zetrzeć na pył.  Moja Babcia nie lubiła suchych kwiatów w mieszkaniu, mówiła: żywe trupy. Pamiętniki dawnej urody, zamienniki tych pięknych, pełnych barw

0
  • Udostępnij

o spełnianiu marzeń

Posted on

Wczoraj B. wypadł pierwszy ząb. Mamo! – spełniło mi się marzenie! – wołała w zachwycie nad pierwszą stratą:) Miałam lat dwadzieścia parę. Skończyłam studia – amerykanistykę, uczyłam angielskiego w szkołach

5
  • Udostępnij

Mają lepiej

Posted on

Czas kwarantanny był dla mnie czasem początkowo trudnym. Pierwsze trzy tygodnie akceptacji zmiany – że nie ma mnie, że non stop z dziećmi, że nie jest tak jak w mediach

0
  • Udostępnij

Jestem

Posted on

Wpis powstał z początkiem stycznia. Jestem – takim okrzykiem przywitała mnie dokładnie dwa lata temu moja Najmłodsza Córka. Wyskoczyła z dróg rodnych (rekordowe 1,5 godziny od pierwszych skurczy) i już

1
  • Udostępnij

Ścieżka do relacji

Posted on

Czasami wjeżdżam rozpędzonym samochodem na autostradę. Nie zatrzymuję się, tylko gaz do dechy. “Nikt mi nie pomaga”, “ty zawsze wszystko robisz na ostatnią chwilę”, “czy musicie się teraz kłócić?”. Bez

1
  • Udostępnij

Żyrafa i Życie

Posted on
Żyrafa i szakal

Dyniowa latte z Gosią, Oczko na Szydełko, dawczynią życia Żyrafy i Szakala Gosia śmigająca szydełkiem. Kilka zdjęć, wymian zdań na messengerze i projekt stworzony. Rach ciach i Żyrafa nabiera kształtu:

2
  • Udostępnij

Surfing

Posted on

Gdyby nie Marshall Rosenberg, nie spróbowałabym windsurfingu. A tak – gdy pojawiła się taka opcja ostatniego lata, pomyślałam: powtarzam za Rosenbergiem że “empatia jest jak surfing” a nie rozumiem, nie doświadczyłam, to tylko teoria i wyobrażenie…

9
  • Udostępnij