zdrowie psychiczne

Posted on

Dzień zdrowia psychicznego. Według WHO to: dobrostan fizyczny, komfort psychiczny, relacje społeczne.  Jak o nie zadbać, w tym covidowym świecie, w moim wielodzietnym układzie? Rano spacer z rodzicami. Krok za

2
  • Udostępnij

Anioł Stróż

Posted on

Anioł Stróż. Towarzysz w drodze.  Idzie ze mną moją ścieżką, czasem zdąży mnie ochronić, gdy moja stopa osuwa się po kamieniach w stronę urwiska, w cieniu jego skrzydeł odpoczywam od

1
  • Udostępnij

kairos

Posted on

Idealny czas, doskonały, przełomowy. Otwarty na zmianę: czyn, słowo, ruch. Zwrotny moment, który może odwrócić bieg wydarzeń. Kairos – to też grecki bożek, ponoć łysy, ale z grzywką, patron szczęśliwego

0
  • Udostępnij

akceptacja

Posted on

Mój dobry znajomy miał ostatnio niebezpieczny wypadek. Spadł z drabiny, trzymając w ręku ogrodowe nożyce. Uderzenie twarzą o leżącą drabinę – podwójne złamanie kości szczęki, uszkodzenie nerwu twarzy. Dodatkowo nożyce

2
  • Udostępnij

wszystko

Posted on

Wszystko Zawsze Nikt Nigdy Każdy Wciąż Znowu Ale Kolejny Raz! Nie dorównam Szymborskiej, i to nie o tym ten tekst. Składam słowa obok siebie – strzępki zawieruchy. Potencjalnie. Odpalają, bo są

2
  • Udostępnij

marta i maria

Posted on

Dwie staruszki. Zbliżające się do dziewięćdziesiątki, pomarszczone, z siwymi włosami. Siostry bliźniaczki. Jedna z nich to Marta. Wygląda na zmęczoną, ma spracowane dłonie, a w oczach troskę, niepokój, smutek, ale

0
  • Udostępnij

jak w sandomierskim kryminale

Posted on

Ostatni weekend spędziłam w Sandomierzu – klimatycznym, pełnym brukowanych uliczek i starych kamienic miasteczku. Miejsce znane również z tego, że są tu kręcone kolejne odcinki kultowego już chyba w Polsce

0
  • Udostępnij

lekkość latawca

Posted on

Nadbużańska plaża. Wisiały nad nami cumulusy. Wiał wiatr, słońce świeciło prosto w oczy. T. kopała w piasku, burzyła stópką baby. B. rozciągnęła sznurek od latawca na całą długość. Wisiał ,

2
  • Udostępnij

więdnę

Posted on

Zwiędnięty kwiat. Zasuszony. Kruchy, delikatny. Łatwo go złamać, zetrzeć na pył.  Moja Babcia nie lubiła suchych kwiatów w mieszkaniu, mówiła: żywe trupy. Pamiętniki dawnej urody, zamienniki tych pięknych, pełnych barw

0
  • Udostępnij

o spełnianiu marzeń

Posted on

Wczoraj B. wypadł pierwszy ząb. Mamo! – spełniło mi się marzenie! – wołała w zachwycie nad pierwszą stratą:) Miałam lat dwadzieścia parę. Skończyłam studia – amerykanistykę, uczyłam angielskiego w szkołach

5
  • Udostępnij