korek

Posted on

Oglądałam ostatnio z moją Prawie Nastolatką film w kinie o chłopcu, który wynalazł maszynę do czytania w myślach. Wiele osób chciało wykraść i zrozumieć działanie tego urządzenia – pragnęli jak to w kinie familijnym bywa – zapanować nad światem. Żądza. Pieniądza.

Gdy po projekcji spytałam się mojej Prawie Nastolatki czy chciałaby czytać w myślach – odpowiedziała całkiem rozważnie: “no może psa…”.* Wspólnie doszłyśmy do wniosku, że taka maszyna dziś wywołałaby wiele zamętu w świecie.

Dlaczego? 

Ledwo nadążam za moimi własnymi myślami, a co dopiero za cudzymi!

 Mój umysł jest jak rondo. Gigantyczne rondo, w centrum miasta, często w godzinie szczytu. Liczne pojazdy, rozjazdy – takie jak:

 Uber, ba, autobus raczej: “pojechać do szkoły, odebrać z przedszkola, zawieźć na plastykę”.

Dostawczy z Biedronki: “co na obiad: ruskie czy z serem”. 

Policja: “jak się może tak odzywać, bez szacunku totalnie?”. 

Straż pożarna: “och palę się ze wstydu, może zjem ciasteczko i nie będę tego czuć?”.

Karetka: “ratuj ją, obroń, stań po jej stronie” gdy któraś z moich córek cierpi, bo u niej na rondzie pędzą wyścigówki “to nie fair”, “ona nie ma racji”.

 A do tego i tak już zatłoczonego obrazu, mnóstwo myśli osobowych, ciężarowych, jednośladowych, które przemieszczają się po mojej głowie, czasem się zatrzymując na dłużej, a niekiedy zostawiając tylko smugę spalin za sobą. “o, sms przyszedł”, “jak tak można”, “czy wyłączyłam żelazko?”, “ten pomidor jakoś dziwnie smakuje”, “długo jeszcze będzie tak narzekać”, “może zajrzę na facebooka”, “wow, ale czad”, “trzeba, powinnam, muszę”, “co za porażka”…

Mam jednocześnie poczucie, że coraz więcej jestem w stanie tych myśli zauważyć. Usłyszeć, rozdzielić, poukładać na konkretnych pasach, by miały łatwy dostęp do wyjazdu ze skrzyżowania. 

Co mi służy? Lista z przypadkową kolejnością:

  • Ciało. Skaning ciała. uważność. Staram się sprawdzać jak moje ciało odpowiada na konkretne bodźce. Tam ścisk, tu napięcie – za każdym razem to komunikat, że coś tam, wewnątrz mnie, się dzieje. Sygnał z ciała prowadzi mnie do myśli.
  • Oddech. Gdy spowalniam i skupiam się na nim, to na moim rondzie zwalniają auta, większość odjeżdża, zostają najważniejsze.
  • Czas. Zazwyczaj gdy się spieszę to nie słyszę nic. To wtedy jest godzina szczytu w mojej głowie. Gdy złapię ten pośpiech – zadaję sobie pytanie czy naprawdę gonitwa jest teraz potrzebna? Wolę zauważyć więcej, ze spokojem dotrzeć na spotkanie , ugotować obiad itd niż być na czas, w złości – jak po kraksie samochodowej z rozbitymi reflektorami czy zgiętym zderzakiem.
  • Uczucia. Potrzeby. Porozumienie bez Przemocy. Gdy już nazwę to co się we mnie wydarza, dopasuję do myśli jadącej na sygnale konkretną emocję, szukam potrzeb, jakości, których mi brakuje i dlaczego tak wewnętrznie we mnie wyje. Gdy je złapię, przychodzi rozluźnienie. 
  • Medytacja.** Skupienie na jednym zdaniu, na jednym słowie. Zauważanie, że napływają kolejne myśli, z przeszłości, o przyszłości – i odsuwanie ich jak bym kierowała ruchem i dbała o to by “prezydent” (to jedno, najważniejsze zdanie) jechał nie w korku, a gładko. Staram się dbać o przejazd “prezydenta” przez kilkanaście minut dziennie. Praktyka czyni mistrza.
  • Świat widziany w częściach. System Wewnętrznej Rodziny. Gdy zaczęłam postrzegać moje uczucia, sygnały z ciała, myśli jako części, oraz szukać przekonań za nimi stojących, zaczęłam zauważać ich więcej w moim życiu. Nie jest to jednak o przytłoczeniu, zakorkowaniu a bardziej o stawaniu się świadomym że te pojazdy są, jak wyglądają (karetka? straż? policja?) skąd jadą, po co jadą. Samo zobaczenie ich już sprawia, że niektóre parkują gdzieś na poboczu czekając na stosowny czas by przejechać na drugi kraniec miasta.

Pewnie jest więcej różnych praktyk rozluźniania korku. Dziś spisałam tyle. Moje myśli już na mnie krzyczą, że wpis za długi. Jeśli masz jakieś swoje sposoby na rondo – daj znać w komentarzu.

Grafika z Pexels z Pixabay

* film zatytułowany “Jak rozmawiać z psem”, tytułowy pies został podłączony do maszyny, tak że jego nastoletni właściciel był w stanie usłyszeć jego myśli

** Moja medytacja do Modlitwa Serca (Prezydentem jest sam Pan Bóg).

  • Udostępnij
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Jeśli masz ochotę, zostaw komentarz :-)x
()
x